Firma elektryczna oszczędza 120 000 PLN rocznie na kosztorysach
Jeden kosztorys instalacji elektrycznej zajmował 6 godzin. Teraz zajmuje półtorej.
Jak wyglądał proces
Marcin pracuje w dwóch modelach. Design & Build - gdzie sami projektują i instalują. I podwykonawstwo z gotowego projektu - dostają rzuty, przedmiary, liczą i instalują.
W obu przypadkach jeden proces pożera mu czas: kosztorysowanie.
Zapytanie ofertowe wpada mailem. Albo przez WeTransfer - ktoś wrzuca paczkę plików i Marcin dostaje linka. Otwiera dokumentację techniczną. Analizuje rzuty elektryczne. I zaczyna liczyć w 12 kategoriach: oświetlenie, korytka kablowe, przewody, gniazdka, rozdzielnice... Każda kategoria to osobna sekcja w Excelu.
"Na jedno gniazdko zakładamy ileś metrów kabla, to trzeba przeliczyć, wrzucić w odpowiednie rubryki" - mówi Marcin, jakby opisywał pogodę. Ale to 6 godzin pracy na jeden kosztorys.
Do tego dochodzi dokumentacja powykonawcza. Pod koniec miesiąca Marcin lub ktoś z zespołu musi wejść na dysk, znaleźć karty katalogowe do każdego użytego materiału, deklaracje zgodności, wrzucić je do folderu, ułożyć kolejność, wygenerować spis treści, dodać pieczątki na PDF-ach. 300-400 pojedynczych dokumentów miesięcznie.
Razem: 70-90 godzin miesięcznie powtarzalnej pracy. Właściciel firmy siedzi nad Excelem i liczy metry kabla zamiast szukać nowych kontraktów.
Rozpoznajesz ten problem u siebie?
Pytanie, które słyszę na każdej sesji z budowlanką
W pewnym momencie Marcin zadał mi pytanie, które słyszę od każdego z branży:
"Czy AI jest w stanie odczytać z rzutu, gdzie jest jakie gniazdko i ile tego jest?"
To jest ten moment, kiedy widzę, jak klient testuje granice technologii. I muszę być uczciwy.
"Nie jestem inżynierem" - powiedziałem. "Ale AI jest w stanie to zrobić na poziomie 80-90%. Nie na zasadzie, że mu dajesz rzut i on magicznie wie wszystko. Raczej tak, jakbyś tłumaczył nowemu pracownikowi - pokazujesz mu pierwszy rzut, on liczy, Ty sprawdzasz, dajesz feedback. Za trzecim, piątym razem zaczyna to naprawdę wyglądać dobrze."
Marcin to kupił. Bo to nie jest obietnica "AI zrobi wszystko za Ciebie". To jest realne podejście - system się uczy Twoich zasad kosztorysowania, Twoich 12 kategorii, Twoich reguł przeliczania.
Co jeszcze wyszło na sesji
Dwie rzeczy mnie zaskoczyły.
Pierwsza - Marcin miał bardzo poukładane myślenie. 12 kategorii kosztorysowych, jasne reguły przeliczania, standardowe materiały. To jest idealna sytuacja do automatyzacji, bo są powtarzalne wzorce. Gorzej, gdy ktoś mówi "no ja to tak na czuja robię".
Druga - problem z WeTransferem. Dokumenty przychodzą z różnych źródeł, różnymi kanałami. Mailem, przez linka, przez chmurę. "Materiały są dostarczane w formie WeTransferu, to AI może pobrać to i sprawdzać, co tam jest?" - zapytał Marcin.
I tu zaczęliśmy projektować pipeline: klient wrzuca na WeTransfer, notyfikacja leci na dedykowany mail, automatyzacja pobiera pliki, zapisuje na dysku, agent nasłuchuje folderu i przetwarza. Trochę na okrętkę, ale działa. Najważniejsze - Marcin nie musi ręcznie pobierać i otwierać każdego pliku.
Co zaprojektowaliśmy
Po sesji strategicznej 16 lutego 2026 rozpisaliśmy system, który łączy wszystkie trzy problemy.
Kosztorysowanie: System odczytuje dokumentację techniczną - PDF-y, rzuty elektryczne - i wypełnia kosztorys w Excelu we wszystkich 12 kategoriach. Generuje listę pytań doprecyzowujących do inwestora. Marcin weryfikuje i nanosi poprawki. Półtorej godziny zamiast sześciu.
Dokumentacja powykonawcza: Agent automatycznie wyszukuje karty katalogowe w archiwum (3 250+ plików), tworzy spisy treści, dodaje pieczątki na PDF-ach. 300-400 dokumentów miesięcznie - bez ręcznego przeszukiwania folderów.
Pipeline dokumentów: Automatyczne pobieranie plików z WeTransfera i innych źródeł, klasyfikacja, przygotowanie do obróbki. Koniec z ręcznym pobieraniem i porządkowaniem.
Wyniki
Czas wdrożenia: Warsztaty discovery 3-6 godzin (1-2 sesje). Wdrożenie 20-30 dni.
Inwestycja: 27 000-35 000 PLN.
ROI: Oszczędności 120 000-144 000 PLN rocznie (50-60h/msc x 200 PLN/h). Zwrot w ciągu 3 miesięcy.
Czego mnie nauczył ten case
W budowlance mamy sporo klientów. I za każdym razem widzę ten sam wzorzec - ludzie z bardzo techniczną wiedzą, bardzo powtarzalnymi procesami i zerową automatyzacją.
Marcin miał poukładane 12 kategorii kosztorysowych. Wiedział dokładnie, ile metrów kabla przypada na gniazdko. Miał standardowe materiały z kartami katalogowymi. Wszystko było w jego głowie i w Excelu.
Problem nie był w braku wiedzy. Problem był w tym, że tę wiedzę trzeba było ręcznie aplikować do każdego projektu. A AI jest świetne dokładnie w tym - bierzesz powtarzalną wiedzę, pakujesz ją w system i pozwalasz mu pracować.
Nie trzeba być firmą technologiczną, żeby wdrożyć AI. Trzeba mieć powtarzalne procesy. A 12 kategorii kosztorysowych to jest definicja powtarzalności.
Co słyszymy od firm z budowlanki
Marcin nie jest wyjątkiem. Na konsultacjach z firmami budowlanymi widzimy ten sam wzorzec - właściciel z głęboką wiedzą techniczną topi godziny na powtarzalne obliczenia, zamiast rozwijać firmę.
Właściciel firmy produkującej domy prefabrykowane ma identyczny problem od strony sprzedaży: 30 leadów dziennie, każdy wymaga ręcznej wyceny, a kontrakty na 150-400 tysięcy uciekają do konkurencji, bo nie zdąży odpowiedzieć.
Właściciel firmy projektowej (konstrukcje budowlane, 30+ osób) dodaje inny wymiar: "Sprzedaż to jest rzeczywiście moja pięta achillesowa." Zarządza 30-osobowym zespołem przez Excela, a każde zapytanie ofertowe wymaga jego osobistego zaangażowania. Właściciel jest wąskim gardłem - nie dlatego, że nie potrafi delegować, ale dlatego, że nie ma systemu, który by tę wiedzę przechowywał.
To jest wspólny mianownik firm technicznych: mają świetnie poukładane procesy w głowie. Brakuje im tylko narzędzia, które weźmie tę wiedzę i zastosuje ją na skalę.
6 godzin na kosztorys to nie "tak musi być". To problem do rozwiązania.
Umów bezpłatną konsultację o wdrożeniu AI. Przejdziemy przez Twój proces wyceny i pokażę, które kroki AI przejmie od pierwszego miesiąca. Jeśli to nie ma sensu w Twojej firmie - powiem wprost.
Chcesz podobne wdrożenie w swojej firmie?
Umów bezpłatną konsultację - zmapujemy Twoje procesy i pokażemy, od czego zacząć.